Częste pytania
Nie każdy pacjent może pojawić się osobiście w gabinecie Homeomedicus w Białymstoku. Dlatego oferuję także możliwość konsultacji online – dla osób mieszkających w innych miastach, za granicą lub dla tych, którym trudno jest dotrzeć do gabinetu z innych względów.
🔹 Spotkanie odbywa się poprzez bezpieczne połączenie wideo (np. Zoom, Skype, WhatsApp – do ustalenia indywidualnie).
🔹 Konsultacja trwa około 2 godzin i ma podobny przebieg jak spotkanie w gabinecie:
– dokładny wywiad medyczny i psychiczny,
– omówienie dotychczasowych objawów, historii zdrowia i stylu życia,
– propozycja indywidualnego planu terapii (np. leki homeopatyczne, preparaty antropozoficzne, rekomendacje stylu życia, wskazania do badań diagnostycznych).
🌿 dla pacjentów mieszkających poza Białymstokiem,
🌿 dla osób, które chcą rozpocząć proces leczenia bez konieczności dojazdu,
🌿 dla pacjentów z zagranicy poszukujących holistycznego podejścia do zdrowia.
– stabilne połączenie internetowe,
– kamera i mikrofon (np. komputer lub telefon),
– przygotowane wcześniejsze wyniki badań i lista przyjmowanych leków (jeśli dotyczy).
Wizyty u homeopaty to nie są tylko wizyty związane z głęboką analizą całościową człowieka połączone z ordynacją leków działających całościowo. Dużo częściej zgłaszamy się w sumie z ostrymi dolegliwościami, najczęściej z chorobą infekcyjną. Homeopata potrzebuje wówczas dużo więcej informacji o objawach i dolegliwościach, które charakteryzują taki stan. Poniżej przedstawiam zarys wywiadu w chorobie ostrej, którą trzeba przygotować homeopacie pisemnie lub opowiedzieć aby miał szansę nam pomóc.
W wielu przypadkach chorzy lub ich rodziny chcą zasięgnąć porady ad hoc, w stanie ostrych zachorowań poza umówionymi wizytami. Czy porada przybiera formę rozmowy, np. przez telefon, czy piszemy do lekarza maila – trzeba opisać istotne dla homeopaty aspekty dolegliwości. Nie ma porady homeopatycznej bez pewnego wkładu pracy. Poniżej przedstawiam przykładowe pytania, na które trzeba najpierw sobie, a potem lekarzowi – odpowiedzieć. Oczywiście jest to jakaś wersja takiego schematu. W życiu to co homeopata to schemat. Czym byłoby życie bez różnorodności.
Rozumiem, że to zadanie może się państwu wydać trudne, żmudne i czasochłonne ale bez dokładnego rozpoznania sytuacji nie ma leczenia homeopatycznego ani leczenia holistycznego czy integracyjnego.
Nie wystarczy poprzestać na punkcie pierwszym i napisać – mam katar.
Zatem do dzieła, odpowiadamy na pytania.
1. Jakie są główne dolegliwości? Proszę opisać dolegliwości, które obecnie występują (w czasie gdy są opisywane), począwszy od najbardziej dokuczliwych.
2. W jakim nastroju jest chory? Jaki jest jego stan psychiczny? Czy chory jest smutny, osowiały, otępiały, pobudzony, zalękniony, zestresowany, gadatliwy, apatyczny, czy ma urojenia lub omamy?
3. Jaki jest stan ogólny chorego? Czy chory jest przytomny, zorientowany co do czasu i miejsca, świadomy tego kim jest i co do swojego stanu? Czy porusza się samodzielnie? Czy chętniej leży w łóżku, czy jest aktywny i nie chce leżeć? Czy jest pełen energii i wigoru, czy może jest lekko osłabiony lub zupełnie bezsilny?
4. Kiedy pojawiły się pierwsze dolegliwości? Proszę napisać ile dni temu, lub ile godzin temu rozpoczęły się dolegliwości.
5. Co wywołało dolegliwości? Próbujemy uchwycić okoliczności, które doprowadziły do rozwoju choroby lub niedomagania? Czy to były problemy emocjonalne, długotrwały stres, śmierć bliskiej osoby, strata finansowa, nieszczęśliwa miłość? A może chorobę rozpoczęło przemarznięcie, przemoczenie, przewianie zimnym wiatrem? A może było to przepracowanie? Może zatrucie?
6. Jak rozwijały się dolegliwości? Czy objawy narastały gwałtownie i szybko? Czy może powoli, w ciągu paru dni. Czy problem trwał cały czas, czy narastał powoli i stale, czy może występowały okresy pogorszenia i poprawy?
7. Jakie jest poczucie i odczucie ciepła lub zimna? Czy choremu jest ciepło, czy zimno? Czy pojawiają się dreszcze? Czy występuje różnica w ciepłocie części ciała? Np. gorąca głowa, a zimne kończyny? Czy chory się pocił? Czy teraz skora jest sucha Czu spocona? Czy pot jest zimny czy ciepły?
8. Czy występuje gorączka lub stan podgorączkowy? Jaka jest temperatura w czasie opisywania objawów? Jaka była temperatura od początku choroby? Czy narastała szybko, czy wolno? Czy były okresy, gdy gorączka ustępowała?
9. Jakie jest pragnienie? Jakie jest teraz i jakie było pragnienie od początku choroby? Co i w jakiej ilości chory najchętniej pije? Czy chory popija często i po trochu, czy wypija jednorazowo dużą ilość płynu? Czy preferuje płyny gorące, letnie czy zimne?
10. Czy coś zmniejsza lub zwiększa objawy lub dolegliwości? Przykładowo uciskanie obolałej głowy może czasem zmniejszyć dolegliwości, a czasem je zmniejsz. W przypadku bólu mięśni lub stawów – ruch może zmniejszać dolegliwości lub je zwiększać. Gdy występują czynniki zwiększające lub zmniejszające objawy nazywamy to w homeopatii modalnościami.
11. Czy dolegliwości nasilają się o określonych porach dnia i nocy? W jakich?
12. Czy występowały któreś w wymienionych poniżej grup objawów? Jeżeli tak – proszę je dodatkowo opisać, o ile nie zostały opisane w zakresie głównych objawów.
a) Czy wystąpił katar (wyciek z nosa) i jaki miał charakter (jak woda, śluzowy, biały, żółty, zielony, gęsty, rzadki, palący). Czy nos był zablokowany?
b) Czy boli lub bolało gardło? Jaki jest charakter bólu gardła (drapiący, łaskoczący, piekący, rozpierający)?
c) Czy był i jest kaszel? Suchy czy wilgotny? Co nasila kaszel, a co go łagodzi? W jakich okolicznościach i o jakiej porze jest najbardziej nasilony?
d) Czy występowały bóle głowy? W jakiej okolicy głowa boli najbardziej? Jaki jest charakter bólu
e) Czy bolały oczy lub uszy?
f) Czy bolą lub bolały stawy, mięsnie i kości?
g) Czy występowało uczucie, że skóra boli lub piecze?
h) Czy występuje duszność? Przy ruchu czy przy spoczynku?
i) Czy występowały bóle brzucha? W jakiej okolicy boli lub bolał brzuch?
j) Czy pojawiały się nudności, wymioty, biegunka?
k) Jakie inne objawy występują?
l) Czy pojawiają się wahania nastroju lub lęk?
Jeżeli chcemy skonsultować parę osób (współdomownicy) – trzeba każdą z osób opisać oddzielnie zgodnie z tym schematem.
Opisywanie w jednym „opowiadaniu” o dwójce dzieci, mamie, tacie, szwagierce, babci i stryjku – będzie gwarancją braku sukcesu. Bo homeopata tego raczej nie ogarnie, a w dodatku może uznać, że nie jest w stanie z nami współpracować.
Opisanie dolegliwości według tego schematu jest zwykle krótsze niż sam schemat. Zatem podam przykładowy wywiad.
Dziecko, chłopiec lat 9 skarży się na ból gardła, któremu towarzyszy brzydki zapach z ust. Generalnie nie widać po nim choroby, chce się normalnie bawić i nie sposób utrzymać go w łóżku. Ból gardła pojawił się cztery dni temu po tym jak bawił się z kolegami cały dzień na podwórku i kolega zniszczył mu ulubioną kolejkę. Bardzo potem płakał w nocy. Ból gardła pojawił się na drugi dzień, początkowo się wzmagał ale od kolejnego dnia powoli słabnie. Brzydki zapach też jakby już mniejszy. Pierwszego dnia było mu zimno, pojawiła się gorączka 38,5, ale drugiego dnia miał 37,6, potem temperatura była normalna. Od pierwszego dnia nie pił więcej niż zwykle, dawałam mu jak zwykle ciepłą herbatę, którą wypijał jak zwykle. Chciałam mu zawinąć szyję szalikiem ale nie chciał. Nie miał innych objawów. Dawałam mu ostatnio Mercurius solubilis 30 CH 3 x 3 granulki, bo kiedyś tak pani zaleciła. Czy coś jeszcze powinnam podać?
Publikacje skierowane do osób leczących się homeopatycznie, zawierają wiele niezwykle restrykcyjnych ograniczeń co do stylu życia, wymaganych jakoby przy tego rodzaju leczeniu.
Możemy się spotkać z zaleceniem nie używania m.in. kawy, alkoholu, herbaty, ziół, słodyczy, a w szczególności czekolady, mięsa, głównie wieprzowego, nadmiaru soli i wielu innych artykułów spożywczych.
Do tego dodajmy zakaz używania leków tradycyjnych, olejków eterycznych, kosmetyków i perfum, zakaz wąchania kwiatów, zakaz doświadczania stresu itd.
W efekcie możemy uzyskać jedynie jeden efekt – rezygnację z leczenia homeopatycznego w obliczu wymagań, którym chory nie jest w stanie sprostać.
W istocie wymienione powyżej artykuły spożywcze i substancje działają w jakimś stopniu antydotująco, czyli przeciwstawnie do leków potencjonowanych. Za czasów twórcy homeopatii – Samuela Hahnemanna lek w potencji C30 mógł być przyjmowany 1 raz w miesiącu. Obecnie nie zdarza mi się ordynować potencji C30 rzadziej niż raz na tydzień. Konsekwencją zanieczyszczenia środowiska jest konieczność częstszego powtarzania dawek leku. Ostatnie lata spowodowały pewnego rodzaju obniżenie skuteczności leków potencjonowanych. Jest to związane z wspomnianym już zanieczyszczeniem środowiska, ale przede wszystkim spożywaniem pożywienia zawierającego duże ilości środków konserwujących lub „poprawiających” smak i zapach, a także zwiększenia liczby przyjmowanych jednocześnie z lekami homeopatycznymi – leków tradycyjnych, ale również naturalnych i ziołowych, agresywnie reklamowanych w prasie, radio i telewizji. Zjawiskiem powszechnym jest informowanie lekarza o rozpoczętych w trakcie kuracji homeopatycznej, kuracjach przy użyciu wielu leków uznawanych za „naturalne”, a co za tym idzie za „zdrowe”. Decyzję o sposobie leczenia podejmuje chory.
Nie będziemy jednak zajmować się pożądanymi zmianami stylu życia, które miałyby pozytywny wpływ na całokształt procesu leczenia.
Należy sobie uświadomić, jakie substancje zdecydowanie utrudniają działanie leków.
Mięta jest tradycyjnie uważana za zabronioną w trakcie leczenia. W istocie należy unikać systematycznego picia herbaty miętowej parę razy dziennie, w trakcie kuracji. Mięta stosowana systematycznie w postaci naparu staje się lekiem, wpływa na funkcje organizmu. Wobec tego nawet jeżeli nie przekreśli działania leku to zmodyfikuje całą kurację w sposób niezamierzony. Jednak wypicie jednej filiżanki jeden raz na parę dni – nie zniweczy efektów leczenia. Podobna zasada dotyczy też innych herbat i aromatycznych naparów, takich jak herbata imbirowa, szałwia, dziurawiec i inne. Zdecydowanie należy natomiast unikać picia płynów zawierających sztuczne substancje aromatyzujące.
Wątpliwości budzi celowość leczenia preparatami homeopatycznymi i ziołowymi równocześnie. Nie można tu jednak generalnie zanegować zasadności takiego działania. Każdy przypadek winien być rozpatrzony indywidualnie.
Kawa i herbata – jest dopuszczalna, tak jak w przypadku ziół i mięty unikamy herbat sztucznie aromatyzowanych, a także kaw i herbat rozpuszczalnych.
Czosnek – obowiązuje zasada podobna, jak w przypadku mięty. Możemy użyć go jako przyprawy raz na parę dni. Nie należy łączyć leczenia preparatami potencjonowanymi z systematycznym zażywaniem wyciągu z czosnku.
Olejki eteryczne – zawarte np. w różnego rodzaju balsamach rozgrzewających i przeciwbólowych. Powinny być używane w ograniczonym zakresie, po konsultacji z lekarzem prowadzącym. W szczególności trzeba zwrócić uwagę na różne plastry rozgrzewające zawierające Capsaicynę lub Kamforę. Kamfora skutecznie antydotuje leki homeopatyczne bez względu na to czy zostanie podana doustnie, do powąchania czy zewnętrznie.
Lekarstwa konwencjonalne – przyjmowanie wielu preparatów leczniczych osłabia działanie leków homeopatycznych. O ile jednak ich zażywanie jest konieczne, nie pozostaje nam nic innego niż pogodzić się z taką sytuacją. Powolne i stopniowe zmniejszanie dawek leków konwencjonalnych może się odbywać wyłącznie pod kontrolą lekarza, w przypadku poprawy stanu zdrowia chorego.
Suplementy diety – są często stosowane na własną rękę jako korzystne uzupełnienie kuracji zarówno konwencjonalnych jak i niekonwencjonalnych. Niestety pod tym określeniem kryje się często wiele substancji leczniczych, które nie przeszły całego procesu rejestracji właściwego dla leków. Nie oznacza to wcale, że działają słabo. Podobnie jak zioła – mogą modyfikować kuracje zlecone przez homeopatę lub lekarza holistycznego. Nie stosujmy ich na własną rękę.
Granulki i tabletki powinny być teoretycznie przetrzymywane pod językiem, do całkowitego rozpuszczenia ale w praktyce ssanie ich jak cukierka też „robi robotę”. Nawet krótki kontakt z błoną śluzową jamy ustnej wystarcza, żeby lek zadziałał. Zdarza się jednak, że niektóre tabletki powinny być połknięte w całości. Takim lekiem jest Kephalodoron z WELEDY
Krople przyjmujemy zawsze po uprzednim rozcieńczeniu w niewielkiej ilości wody, wskazane jest przetrzymanie leku parę sekund w jamie ustnej przed połknięciem,
Proszek możemy połknąć bez popijania, lecz w praktyce wymieszanie z odrobiną wody ułatwia przyjęcie leku w tej postaci. Oczywiście możemy spotkać lek sproszkowany, gdzie ulotka wskazuje, ze jednak powinniśmy go wymieszać z określoną ilością wody.
– noworodkom i niemowlętom rozpuszczamy lek w wodzie, w kieliszku; przy rozpuszczaniu i podawaniu lepiej używać łyżeczek plastikowych,
– dzieciom po ukończeniu pierwszego roku życia możemy granulki włożyć do buzi bez rozpuszczenia, proszek lepiej wymieszać z małą ilością wody, aby uniknąć zakrztuszenia,
– gdy potrzebujemy leku w chorobie ostrej, do podawania co godzinę, a w opakowaniu zostało tylko parę granulek, można je rozpuścić w wodzie (ilość zależna od pragnienia pacjenta) i podawać do picia w razie potrzeby,
– w sytuacji, gdy lekarz zaleci przyjęcie leku w wysokiej potencji, szczególnie w przypadku choroby ostrej, możemy również rozpuścić dawkę leku w czystej wodzie, w butelce szklanej lub jeżeli taką nie dysponujemy – w małej butelce typu PET, wstrząsnąć i przyjmować parę razy w ciągu doby, szczególnie przy pogorszeniu samopoczucia.
– wyjątkowo możemy zetknąć się z lekiem w postaci tabletek, których nie należy ssać ani rozgryzać – np. Kephalodoron, lub przeciwnie, należy rozgryźć przed połknięciem, jak w przypadku Hepatodoronu.
Dzieci mają często skłonność do połknięcia leku, lub nie potrafiąc utrzymać leku pod językiem chcą ssać go jak cukierka. Nie stanowi to zwykle przeszkody w leczeniu, o ile zastosujemy zasadę zachowania odstępu od spożywanego posiłku, wypijanych płynów i mycia zębów.
Zasada zachowania odstępu od spożywanego posiłku, wypijanych płynów i mycia zębów dotyczy wszystkich leczących się chorych.
Leki należy przyjmować pomiędzy posiłkami, nie później niż na kwadrans przed posiłkiem oraz nie wcześniej niż pół godziny po posiłku. Odstęp dotyczy również wypijania jakichkolwiek płynów poza wodą oraz czyszczenia zębów pastami z mentolem i innymi dodatkami aromatycznymi.
Jeżeli z jakiś powodów chcemy skrócić ten odstęp, należy przed przyjęciem leku przepłukać jamę ustną czystą wodą.
W przypadku chorób ostrych, gdy podajemy lek co 1-2 godziny, a nawet częściej, nie stosujemy zasady zachowania odstępu tak rygorystycznie. Postępowanie polegające na wrzuceniu niemowlęciu granulek do papki owocowej lub zupy jarzynowej jest bezcelowe.
Powodem licznych polemik jest możliwość przyjęcia więcej niż jednego leku równocześnie. Często zalecane jest zachowanie odstępu 15 minut pomiędzy poszczególnymi lekami.
Jest to postępowanie celowe i pożądane, jednak często trudne do pogodzenia z natłokiem zadań codziennych. W przypadku noworodków, niemowląt i maluchów mamy jeszcze dodatkowy problem wynikający z częstotliwości, w jakiej chcą coś wypić lub przekąsić. Z mojego trzydziestoletniego doświadczenia wynika, że gdy rozpuści się w jamie ustnej jeden lek po 2-3 minutach można przyjąć kolejny.
Nie można łączyć ze sobą na własną rękę i podawać w jednym czasie leków o drastycznie różnych potencjach, lub wyciągów ziołowych z potencjonowanymi.
Przykładem złego skojarzenia może być łączenie leku Hepatodoron z granulkami homeopatycznymi, lub dosypanie leku Silicea D30 do granulatu Rexorubia.
Należy również oddzielić parominutową przerwą krople rozpuszczone w wodzie od preparatów w granulkach.
Połączenie dwu leków złożonych i przyjęcie ich razem, zwykle nie jest celowe.
Ostatnia podstawowa zasada dotyczy unikania dotykania rękoma potencjonowanych granulek. Należy je nasypać do zakrętki od opakowania leku, a potem wsypać do jamy ustnej. W przypadku wsypania do zakrętki nieco większej liczby granulek, niż to wynika z zalecenia lekarza, nie wkładamy ich palcami do opakowania.
W rzeczywistości wysypanie granulek na rękę która nie została przed chwilą nakremowana lub uperfumowana – zwykle im nie zaszkodzi, o ile po wysypaniu niezwłocznie je włożymy do ust.
Leczenie homeopatyczne bywa wymagające nie tylko ze względu na proces zdrowienia, lecz także… organizacyjnie. Najczęstszą trudnością jest zakup konkretnego, zaleconego przez homeopatę remedium. Poniżej znajduje się uporządkowana instrukcja, która ułatwi znalezienie i zamówienie potrzebnego leku.
Wiele aptek prowadzi sprzedaż wysyłkową leków homeopatycznych.
Polecanym miejscem jest:
Apteka na Miłej 33
Sprzedaż prowadzona za pośrednictwem strony:
https://www.centrumhomeopatii.pl/advice/view/5-czy-mozna-przyjmowac-rownoczesnie-leki-homeopatyczne-i-alopatyczne.html
Przed zamówieniem warto upewnić się, czy lek jest fizycznie dostępny — dane na stronach internetowych aptek mogą sporadycznie zawierać błędy lub nie być aktualizowane na bieżąco.
W pierwszej kolejności korzystamy z dwóch wyszukiwarek:
Kto ma lek
Gdzie po lek
Nie wszystkie apteki współpracują z obiema platformami, dlatego warto sprawdzić obie.
Jeśli żadna z nich nie pokazuje dostępności leku w regionie, przechodzimy do kolejnych kroków.
W Białymstoku działają dwa sklepy oferujące szeroki wybór leków homeopatycznych:
Lwie Zdrowie: https://www.lwiezdrowie.pl/homeopatia.html
Aqua Vitae: https://www.aquavitae.com.pl/pol_m_Homeopatia-719.html
W przypadku tych sklepów zawsze warto potwierdzić telefonicznie, czy lek jest obecnie na stanie — szczególnie wtedy, gdy wyszukiwarki aptek nie pokazują dostępności w regionie.
Jeśli zamówienie online nie dojdzie do skutku, pozostaje kontakt telefoniczny:
prosimy aptekę o sprawdzenie dostępności leku,
pytamy, czy mogą lek sprowadzić,
ustalamy orientacyjny czas oczekiwania.
W przypadku leków, które nie są zarejestrowane w polskich aptekach, można skorzystać z:
Apteki Pod Wagą (Syców)
Apteka wykonuje na zamówienie również leki niedostępne w Polsce.
Ze względu na specyfikę produkcji proces zamówienia może być czasochłonny, jednak często jest to jedyna krajowa opcja.
Jeśli lek jest dostępny w UE, a nie w Polsce:
apodiscounter.pl – duża niemiecka apteka internetowa, szczególnie przydatna przy lekach złożonych.
remedia.at – austriacka apteka sporządzająca na zamówienie niemal wszystkie pojedyncze remedia w wybranej potencji i gramaturze.
Wysyłka do Polski bywa kosztowna, ale jest to pewne źródło trudno dostępnych leków.
Bariera językowa nie stanowi dziś problemu dzięki tłumaczom online.
Homeopata podczas zbierania wywiadu często dopytuje też o modalności i dobrze by było to pojęcie rozumieć aby udzielić mu w tym obszarze jasnej odpowiedzi. To jedno z kluczowych pojęć w homeopatii i oznacza praktycznie sprecyzowanie czynnika, który dolegliwości zmniejsza, lub likwiduje, lub który je nasila bądź potęguje. Warto przed wizytą sobie te modalności uświadomić. W stanach przewlekłych, np. przy nawracających bólach głowy typową i częstą modalnością jest poprawa lub pogorszenie przez ucisk bolesnej okolicy głowy, bądź poprawa lub nasilenie bólu przez ciepły lub zimny okład. Do każdego objawu można jakąś modalność dobrać. W chorobie ostrej, w chorobie infekcyjnej będziemy zwracać szczególną uwagę na pragnienie. Nie chodzi tutaj zwykle o to czy chory jest nawodniony, czy wypił podany płyn. Oczywiście ten aspekt jest istotny. Lecz homeopata pyta zwykle o potrzebę picia, o zapotrzebowanie na płyn. Modalnością będzie w tym przypadku czy chory chce pić dużo za jednym razem, czy może pije często i małymi łykami, a także uświadomienie, czy preferuje picie ciepłe czy zimne? Rodzice dają dzieciom zwykle ciepłe płyny przez co zostajemy pozbawieni diagnostycznej informacji, wynikającej z preferowanej temperatury płynu. Rodzice, dajcie dziecku wybór temperatury płynu. Dziecko w chorobie infekcyjnej, dziecko gorączkujące, nie ucierpi jeżeli wypije wodę w temperaturze pokojowej. Warto by było dać mu do wyboru płyn ogrzany i chłodny oraz obserwować, czy będzie pił dużo i łapczywie czy małymi łykami.
All Rights Reserved © 2025 LoveLightStudio.